FANDOM


Autor: Kaijo
Fanon alternatywny
Reya
December 15 2017 00:00:00 do premiery Ostatniego Jedi.

Premiera 15 grudnia 2017.
Dołącz do dyskusji!

Rozdział 1

Świątynia Jedi, Crouscant

Mistrzu?-zapytałem

Tak padawanie?-odpowiedział Mistrz Goy

Na jaką misję się wybierasz?

Muszę złapać naukowca psychopate doktora Sira Yune-rzekł-natomiast ty musisz lecieć na orbitę Tatooine i odebrac padawanów ze zgiełku bitwy.

Acha.-odpowiedziałem

Hangar


Hangar świątyni na Crouscant był opustoszały. Szedłem korytarzem i nagle zobaczyłem swoje odbicie: dwunastoletniego chłopca z szarozielonymi oczami i jasnobrązowymi włosami ubranego w szatę Jedi. Nagle uświadomiłem sobię że stoję i przeglądam się w moim droidzie R4-E14.

Aree!-zawołałem.

Biało-granatowy droid wydal radosny dzwięk.

Pib-pip!

Czemu się tak śpieszysz-zapytałem droida. Ten wyświetlił przede mną hologram jakiegoś Jedi w łachmanach które kiedyś były z pewnością sztą.

Padawanie szybko odpierz te dzieci!-krzyknął Jedi z hologramu i hologram zgasł.

Aree skąd to masz?-zapytałem droida

Droid pokazał mi że dostał tą transmisje od już teraz zepsutego okurzonego astromecha który stał w hangarze

Szybko!-zawołałem do Aree

Koniec rozdziału pierwszego

Rozdział 2

opuszczony statek Republiki

Trzask,trzask. Trzeszczały mi leżące na ziemi druty. Bezużyteczne, zniszczone. Statek wyglądał na opuszczony od wielu tygodni, a jednak były tu młodziki. Czułem ich obecność, wiedziałem to. Trzas, trzask. Ciągłe trzeszczenie aż w końcu... Trzask, Wrrrr.

Co to?-zapytał komandor Clean z Batalionu Orka-blaszaki?

Nie.-szepnąłem

Więc co?-spytał Clean-Najemnicy? Łowcy nagród?

Nie!-usłyszeliśmy krzyk.

To był tylko mój stary przyjaciel, Anakin Jasti.

Ach...narobiłeś nam strachu.-powiedziałem-co ty tu robisz?

Miałem przegapić coś takiego? W życiu!-zawołał

Dobra idziemy!-warknął Clean

Koniec rozdziału drugiego

Rozdział 3

Szliśmy. Szliśmy az doszliśmy do mostka. I oto naszym oczom ukazał się przedziwny widok. Na podłodze zamiast młodzików związane były swie postacie. Z bliska widac bylo że jeden jest czarnoskórym, brodadym człowiekiem, a drugi to Nautolanin. Podzszedłem do nich i przeciąłem mieczem krępujące ich sznury i kneble.

Dzięki wam.-powiedzial Nautolanin. Zauwarzyłem że musi byc padawanem, bo uśmiechał się zawadiacko.

Gdzie są młodziki?-zapytał brodaty Jedi - a, i jestem Volffiw Krofe, a to mój padawan Unle Jkaiv.

Jestem Nory Luane, padawan Mistrza Lohnar Goya, a to Anakin Jasti.-przedstawiłem się.

No to...ruszamy!-powiedział Unle.

Koniec rozdziału trzeciego

Rozdział 4

Nagle Venatorem gwałtownie szarpnęło. Zachuczało i słychać było ostrzał.

Co jest?!-wrzasnął Clean.

To Tri-fighyery!-zawołałem w odpowiedzi-wiedzą że tu jesteśmy!

Szybko! Wiać!-krzyknął Clean.

BUM! Eksplozja szrpnęła statkiem. Wszyscy leżeliśmy na podłodze. Wtedy wszedł on. Grievous. Przeszedł przez mostek niezwracajądz uwago na sześdziesięciu ludzi na podłodze. Podszedl do jednego. Do klona.

Witaj generale- powiedział klon podnosząc sie z ziemi. O dziwo klon nie miał glosu jak klon. Wtedy zrozumiałem. Klon zdiął chełm. Pod niem miał pokytą zarostem twarz z burzą ciemnych włosów. I nagle... trach drzwi przeleciały przez mostek.Wkroczyl Mistrz Phanto Dias z mieczem świetlnym płonącym szmaragdowym świetłem. Za nim kilkanaście klonów. Rzucil sie na Grieevousa. Ten szybko zapalil dwa miecze. Za Phanto-Diasem sam zapaliłem mój miecz. Niebieska klin ga przeciała powietrze. Grievous odparowal mój cios.Do walki przyłączyła sie pozostała trójka Jedi. W powietrzu zaroiło się od kolorowych smug. Grievous przeciął mi ramie i nogę. Nic groźnego, ale padłem na ziemię.Nie podniosłem się bo wszędzie roiło się od ostrzy energetycznych. Potem padł Unle, potem Anakin. Zostal tylko mistrz Dias. Jeden cios i leżał na ziemi z raną na poku. Teraz do akcji wkroczyły klony. Żołnierze ARC strzelali w Grievousa ciężkim sprzętem. W końcu popchnięty nawałem pocisków Grievous wypadł przez szybę w przestrzeń, wiedziałem że przeżył ale przynajmiej zatrzymaliśmy go.

Koniec rozdziału czwartego

Rozdział 5

Powoli podnosiliśmy się z ziemi. Wszędzie leżały martwe klony, krew spływała po ścienach, a po podłodze walały się blstery.

Szybko! Młodziki są na tam! - krzyknął Mistrz Dias wskazując na dziurę w podłodze, skąd słychać było przerażone piski.

Ja tam zejdę!-krzyknąłem-Kto idzie ze mną?

Ja.-odezwał się Clean.

Właśnie się zorientowałem że Separadysty-informatora nie ma.

A gdzie ten kapuś?-zapytałem.

Och... chyba nawiał jak walczyliśmy.-odpowiedział Clean-Dobra! Zchodzimy!

I skoczyliśmy w ciemność. Wylądowałem na rękach w mrocznym pomieszczeniu. Za mna Clean już szedł w stronę kąta z którego dochodziły jakieś dzwięki. Włączyłem miecz. Błękitne światło oświetliło pomieszczenie. W kącie siedziały przerażone młodziki.

Świątynia Jedi

Mineły dwa dni od Mojej Misji. Nic szczególnego się nie działo. Po Misji okazało się że R4-E14 jest zepsuty i że tżeba go naprawić, ale nie dostane już go. Ma teraz służyć na jakimś Niszczycielu. Szedłem wybrać sobie nowego droida. W magazynie było ich pełno. Ja wybrałem sobie czarno-białego ze srebrzystą głową: R2-B9.Nie wiedziałem że czeka mnie kolejna Misja...

Koniec rozdziału piątego

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.